DSC_0270

Kiedy na weekendy zostajemy  w Czechach i nie jedziemy do Polski, staramy się zobaczyć tutaj jak  najwięcej ciekawych miejsc. Odkrywając piękne rejony naszych sąsiadów spędzamy  ten czas rodzinnie, ciesząc się sobą. W tygodniu jesteśmy (pewnie tak samo jak i Wy) ciągle zabiegani goniąc za codziennymi sprawami. Czasami bywa nerwowo, a kiedyś przecież trzeba odreagować…. Najlepszym rozwiązaniem byłyby wakacje, ale wiadomo, że ciężko jest być na urlopie przynajmniej raz w miesiącu 😛 ! Dlatego my praktykujemy nasze umówione rozwiązanie … przynajmniej jeden weekend w miesiącu tylko dla NAS! Tak aby zapomnieć o tym co w domu i pracy.

W jeden z takich weekendów odwiedziliśmy przepiękne, spokojne miejsce, które dosłownie przeniosło nas w czasie!

Przekraczając stylową drewnianą bramę, jak za dotknięciem magicznej różdżki przenieśliśmy się do XIX wiecznej wsi.  Odwiedziliśmy  skansen na Morawskiej Wołoszczyźnie znajdujący się w mieście Rožnov pod Radhoštěm, w kraju zlińskim w Czechach. Muzeum składa się z trzech niezależnych części:

  • Drewniane miasteczko
  • Wołoska wioska
  • Młynarska dolina

Nam udało się zobaczyć dwie pierwsze części. Może trochę dlatego że zgubiliśmy się w czasie, a może dlatego że właśnie tak chcieliśmy. Dziś już sama nie wiem, ale z pewnością czas tam płynie wolniej, jakby trochę równolegle do codzienności.

Drewniane miasteczko

Przedstawia sposób życia w małym miasteczku w okresie od połowy XIX wieku do pierwszej ćwierci XX wieku. Mogliśmy tutaj zobaczyć jak mieszkano w tamtych czasach – w jaki sposób były urządzone poszczególne pokoje oraz czym się zajmowano. Odwiedziliśmy tutejszą pocztę oraz sklep z drobiazgami , a na posiłek i krótką przerwę wybraliśmy gospodę z tradycyjnymi czeskimi potrawami i piwem!

Wszystko jest bardzo oryginalne i pozostawia wrażenie, że właściciel domu wyszedł tylko na chwilę i zaraz wróci. Być może niektórzy z was rozpoznają kształt starych łóżek czy zapach sienników. Mąż pamięta je jeszcze ze wsi, gdzie jeździło się w dawnych czasach na wakacje do babci. Baa, nawet Prababci.  Jakby to było wczoraj, a przecież dziś w tym wieku są nasze łobuzy.

Udało nam się obejrzeć występ szkoły muzycznej i tradycyjnych piosenek ludowych. Właściwie w każdy  weekend jest przygotowany program artystyczny.

Wołoska wioska

Tu właściwie czas stoi w miejscu, tylko pszczoły  i świerszcze wyznaczają rytm upływających sekund. Przecież w tamtych czasach zegar był rarytasem na dworach pańskich, a w najlepszym wypadku można było go zobaczyć na wieży ratusza.

W rozległej wiosce można znaleźć zagrodę ze zwierzakami. Krowa, kury, króliki a nawet osioł. Nam wydaje się to takie zwyczajne, ale pomyślcie jaką szansę dziś mają nasze dzieciaki, aby je zobaczyć na żywo.

Na chwilę zajrzeliśmy do szkoły gdzie odbywała się lekcja w XIX wiecznym stylu. Pan nauczyciel srogim wzrokiem skierował uczniów do ławek i zaczęła się lekcja historii. Oczywiście w języku czeskim, ale spokojnie i dla pierwszoklasistów będzie to zrozumiałe.

Wielkim finałem okazał się funkcjonujący młyn wiatrowy. Praca w takim młynie to musiało być przeżycie. Tego się nie da opisać. To musicie zobaczyć sami…

 

DSC_0106

 

DSC_0047

DSC_0017

DSC_0071

DSC_0020

DSC_0022

DSC_0035

DSC_0103

DSC_0076

DSC_0118

DSC_0067

DSC_0272

DSC_0155DSC_0146

DSC_0157

DSC_0164

DSC_0173 DSC_0176

DSC_0186

DSC_0194

DSC_0200

DSC_0203

DSC_0206

DSC_0208

DSC_0210

DSC_0214

DSC_0222

DSC_0273

DSC_0270

DSC_0263

DSC_0240

DSC_0232

DSC_0231

DSC_0275

DSC_0276

DSC_0286

DSC_0287

osiołek

 

 

2 thoughts on “Valašské muzeum v přírodě

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *